Kronika - Horda tatarska na horyzoncie PDF Drukuj Email
Wpisany przez Kronikarz   
piątek, 09 lipca 2010 08:25

Z kroniki komadora podlaskiego

Od kilku dni ze wschodu i południa dochodzą nas niepokojące wieści. Nieliczni uchodźcy niosą jedno słowo szeptane z lękiem: Tatarzy. Szukają u nas schronienia, ale widząc szczupłe siły jakie mam pod swym dowództwem, ruszają czym prędzej dalej. Stawiam ludzi w stan gotowości. Mam trzech ciężkozbrojnych i zaprawionych w bojach rycerzy. Ach, czemuż brat Mariusz ruszyć musiał za granicę? Teraz każdy miecz droższy nad złoto. Reszta komandorii to pełni zapału, ale młodzi i niesprawdzeni w boju nowicjusze. Garstka nas. Wysłałem gońca z prośbą o pomoc do swego baliwa zacnego brata Wróbla stacjonujacego w Lublinie, drugiego pchnąłem do komandorii templariuszy z Międzyrzeca. Niech nas ma w opiece Bóg i Święty Krzyż.

Poprawiony: piątek, 09 lipca 2010 08:43
 

Komentarze  

 
#3 Tatarzym 2010-07-22 07:44
Nasze łuki celne, nasze konie wytrzymałe, nasi zwiadowcy niestrudzeni. Z chęcią urządzimy rzeźnię
Cytować
 
 
#2 Komandor 2010-07-19 10:19
Nasze miecze ostre, nasze tarcze mocne, nasze serca mężne. Przyjdźcie, oczekujemy Was.
Cytować
 
 
#1 Tatarzym 2010-07-15 08:52
Tatarzymowie znaleźli dobre drewno na strzały i już robią tak aby dobrze w rycerzy się wbijały. Mamy chęć złupić kilka osad i niewiasty w jasyr zabierzemy. Nasz zwiad informuje, ze nie ma zbyt wielu zbrojnych w okolicy
Cytować