| Kronika - Horda tatarska na horyzoncie |
|
|
|
| Wpisany przez Kronikarz | |||
| piątek, 09 lipca 2010 08:25 | |||
|
Z kroniki komadora podlaskiego Od kilku dni ze wschodu i południa dochodzą nas niepokojące wieści. Nieliczni uchodźcy niosą jedno słowo szeptane z lękiem: Tatarzy. Szukają u nas schronienia, ale widząc szczupłe siły jakie mam pod swym dowództwem, ruszają czym prędzej dalej. Stawiam ludzi w stan gotowości. Mam trzech ciężkozbrojnych i zaprawionych w bojach rycerzy. Ach, czemuż brat Mariusz ruszyć musiał za granicę? Teraz każdy miecz droższy nad złoto. Reszta komandorii to pełni zapału, ale młodzi i niesprawdzeni w boju nowicjusze. Garstka nas. Wysłałem gońca z prośbą o pomoc do swego baliwa zacnego brata Wróbla stacjonujacego w Lublinie, drugiego pchnąłem do komandorii templariuszy z Międzyrzeca. Niech nas ma w opiece Bóg i Święty Krzyż.
|
|||
| Poprawiony: piątek, 09 lipca 2010 08:43 |





Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.