Kronika - 26 czerwca - stół PDF Drukuj Email
Wpisany przez Kronikarz   
niedziela, 27 czerwca 2010 09:42
Nadia dzięki swemu uporowi zmusiła nas zorganizowała w sobotę prace nad stołem. Nasz pierwszy mebel. Filip, Michał i Boguta przez kilka godzin w Parku piłowali, obrabiali i mierzyli drewniane deski. Kto pamięta wzór na przekatną prostokąta? To chyba z Pitagorasa... A jak obliczyć obciążenie blatu na sworzeń? A pod jakim kątem wyciąć... Niby stół taka prosta sprawa - kilka desek, ale kiedy dochodzi utrudnienie w formie "ma być historycznie i bez gwoździ" i "ma się dać prosto demontować" a w dodatku zabiera się za to informatyk, chemik i lekarz... może być zabawnie. I było zabawnie. Niektóre deski pokryte były dość gęsto skomplikowanymi liniami z których tylko dwie, lub trzy były tymi prawidłowymi do cięcia. Po kilku godzinach wylanego potu i wypitej przez komary krwi stół nabrał kształtów. Idealna wysokość, długość i szerokość. O dziwo nawet się nie chybotał, a wszystkie ementy jakoś pasowały. Na kolejny dzień zostawiliśmy sobie już tylko montaż blatu i szlif desek. Jak nas wszystko zadowoli, damy foty. Jak nie, napiszę wtedy tylko, że stół wyszedł nam wspaniale <mruga>
Poprawiony: niedziela, 27 czerwca 2010 09:56